07 Grudnia 2021 04:24
Info o ''Białym Misiu''


Adres: ul. Witczaka 1
44-330 Jastrzębie-Zdrój
E-mail: bialymis@jasnet.pl
KRS: 0000334873
NIP: 633 220 00 86
Regon: 241344827

  


Z naszej galerii
Nawigacja
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 58
Najnowszy użytkownik: Kamilaolszew
Kąpielisko Zdrój - tradycja i nowoczesność
Nasze miasto pięknieje. Przyznać to musi każdy, kto mieszka w Jastrzębiu Zdroju od co najmniej dwudziestu lat. Łamy sportowe to nie miejsce na dywagacje dotyczące polityki oraz tego, czy tempo postępu jest takie jak powinno, czy wszystko i wszędzie było organizowane należycie i czy wszystkie dzielnice i sołectwa traktowane są jednakowo. Od tego są radni i organizacje nacisku. Każdy uczciwy człowiek musi jednak przyznać, że w 1988 roku Jastrzębie wyglądało nieco inaczej. Widać to szczególnie w czasie popołudniowego spaceru przez Zdrój. Można poczuć atmosferę przedwojennego uzdrowiska, którego nie zepsują nawet tu i ówdzie postawione familoki i stare budynki, które poddane peerelowskim i wczesnokapitalistycznym eksperymentom służą dziś do różnych dziwnych celów. Idąc historyczną ulicą Witczaka mijamy park i dostrzegamy zarysy nowoczesnych budynków, które w otoczeniu lasu wyglądają nieco surrealistycznie. To Kąpielisko Zdrój.

Basen w Zdroju był jedną z pereł w koronie przedwojennego jastrzębskiego uzdrowiska. Stanowiło ono wówczas poważną konkurencję dla Ustronia czy Wisły. Docenił to nawet marszałek Józef Piłsudski, przybywając do Jastrzębia Zdroju na wypoczynek. Lata świetności uzdrowiska przeminęły bezpowrotnie wraz z pojawieniem się pierwszych kopalń. Rozpoczęła się era ciężkiego przemysłu. Jednak kilkanaście lat temu rozpoczął się proces syntezy tych, wydawałoby się, niepołączalnych „historii”. Jednym z elementów procesu było przywrócenie świetności basenowi w Zdroju. Dziś do czasów świetności kąpieliska przy ul. Witczaka stara się nawiązać Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. O tym nowoczesnym obiekcie opowiada kierownik Tomasz Czułyt.

Budowę basenu w Zdroju rozpoczęto na początku 2006 roku. W ciągu ośmiu miesięcy od podstaw wzniesiono budynki A1, A2 i B, wykonano niecki basenów oraz komory technologii do uzdatniania wody. Gdy 27 września 2006 roku w obecności władz miasta ks. Antoni Pudlik dokonał poświęcenia obiektu, powiedział: „Zostały tutaj stworzone bardzo dobre warunki do rekreacji. Ważną rzeczą jest to, abyśmy pamiętali o zrównoważonym rozwoju ducha, ale też ciała. Niech ten obiekt przez długie lata służy mieszkańcom Jastrzębia Zdroju”. Inauguracja w minionym roku miała miejsce dopiero 6 czerwca z uwagi na trwające jeszcze prace wykończeniowe. Jastrzębianie wykazali ogromne zainteresowanie kąpieliskiem i często narzekano, że jest za mały (pomimo możliwości przyjęcia ponad 3000 osób dziennie i 400 jednorazowo w wodzie). Jednak nie tylko oni przyjeżdżali skorzystać z uroków wypoczynku. Wiele osób zrezygnowało z kąpania się w czeskiej Karwinie, stąd do Jastrzębia przyjeżdżają mieszkańcy sąsiednich powiatów: wodzisławskiego, rybnickiego i cieszyńskiego. Jak ze śmiechem podkreśla kierownik, są wśród gości także nasi sąsiedzi z tzw. trójmiasta, czyli Gołkowic, Godowa i Skrzyszowa. Basen przy ul. Witczaka cieszył się zresztą powodzeniem nie tylko w sezonie, ale też zimą. Wówczas to jastrzębski klub morsów „Biały Miś” korzystał z obiektów do realizowania swojej pasji, czyli kąpieli w lodowatej wodzie.

Co zastanie mieszkaniec naszego miasta, który zawita na „Kąpielisko Zdrój”? Na początek warto przytoczyć kilka danych technicznych. Lustro wody ma powierzchnię 1097 m2, co na pierwszy rzut oka może dziwić, gdyż obiekt wydaje się nie tak obszerny. Widoczna z daleka i będąca swoistym symbolem basenu żółta zjeżdżalnia rynnowa ma długość 72 metrów. Sportowy basen pływacki ma głębokość od 1,80 do 1,35 m, natomiast baseny rekreacyjne ok. 1,20 m. W pobliżu budynku „B” znajduje się brodzik dla dzieci o powierzchni lustra wody 67 m2 i głębokości do 45 cm, w którym znajduje się mini-zjeżdżalnia. Baseny otoczone są brodzikami do płukania stóp, z czego wizytujący obiekt powinni korzystać. Atrakcje w poszczególnych nieckach zostaną opisane w dalszej części artykułu. Budynki widoczne od strony ul. Witczaka (A1 oraz A2) są przeznaczone na kasy oraz administrację obiektu. Na końcu budynku A2 znajduje się restauracja, która w ciągu sezonu jest wynajmowana po przetargu przez firmy zewnętrzne, oraz mały taras widokowy z oczkiem wodnym. Przed budynkiem znajduje się trawiasta plaża o powierzchni boiska piłkarskiego, na której goście mogą odetchnąć po ciężkich bojach w wodzie. Czy można przynieść ze sobą grill lub napić się piwa w restauracji? Odpowiada kierownik Tomasz Czułyt: „Niestety nie. Jeśli chodzi o posiłki, lody lub gorące i zimne napoje, można je zakupić we wspomnianej restauracji. Cóż, to może zabrzmieć kontrowersyjnie. Jako Polacy nie jesteśmy jeszcze przygotowani na to, aby móc w pełni korzystać z wszystkich dobrodziejstw, jakie daje taki sposób spędzania czasu. Nie potrafimy po sobie posprzątać, nie bacząc na to, że nie tylko my korzystamy z obiektu. Cóż, wydaje mi się, że o ile potrafimy zachować się na kąpieliskach w Czechach czy na Słowacji, o tyle gdy podobne powstaje u nas, nie szanujemy tego. Nie można przecież pilnować dojrzałych osób w ubikacjach, gdy zapychają je rolkami papieru toaletowego. Niszczymy poszycie basenu, jak jeden z odwiedzających, który musiał gwoździem (!) zaznaczyć swoją obecność w wodzie. Niecka wykonana jest z bardzo wytrzymałej stali nierdzewnej. Ale jeśli ktoś chce ją zniszczyć, to zniszczy. Powinniśmy szanować to, co mamy”. A co z alkoholem? „Tego zabrania uchwała Rady Miasta dotycząca spożywania napojów wyskokowych na obiektach sportowych. Szczerze powiedziawszy uważam, że sprzedaż piwa w pewnej zaporowej dla młodszych osób cenie powinna być dopuszczalna. Dlaczego? Jeśli ktoś przy restauracji ma ochotę kulturalnie napić się akurat piwa, to nie widzę w tym nic złego. A takie rozwiązanie jest o wiele lepsze od sytuacji, w której ludzie i tak wnoszą alkohol na teren obiektu, a my nie mamy przecież prawa ich kontrolować przy wejściach”. Z tego też powodu basen jest czynny latem tylko do 20.00, choć długość dnia pozwalałaby na więcej. Kierownictwo basenu brało pod uwagę możliwość przedłużenia funkcjonowania nawet do 22.00, ale po zebraniu materiałów z innych kąpielisk zarzucono ten pomysł. Okazało się mianowicie, iż „o ile do 20.00 goście potrafili się bawić, to później przychodziło wiele osób, które szukały na basenie innych wrażeń, niż sama kąpiel”.

Po lewej stronie od kas użytkownicy mogą zobaczyć dwa ogrodzone boiska do siatkówki plażowej oraz budynek „T”, czyli serce całego basenu. To tu znajdują się nowoczesne filtry i cała maszyneria, dzięki której goście mogą się przez cały dzień kąpać w czystej wodzie. Jak wygląda wymiana wody? Tłumaczy Tomasz Czułyt: „Uruchomione są cztery filtry i w ciągu całego dnia wymieniona zostaje woda w basenach. W samym brodziku pełna wymiana trwa dwie godziny. Wszystkie osady zostają na filtrach. To nie jedyna funkcja tych urządzeń, którymi dowodzi specjalistyczna aparatura sterownicza. Jeśli spadnie poziom zachlorowania czy też zarejestrowane zostaną ubytki wody, wówczas wszystko jest automatycznie i natychmiastowo uzupełniane. Ma to swoją rolę szczególnie wówczas, gdy zaczyna padać deszcz lub na kilkanaście minut przed zamknięciem basenu, gdy nagle z wody wychodzi te czterysta kąpiących się osób. Każdy, kto pamięta z fizyki prawo Archimedesa oraz prawo wynoszenia wody z basenu w sobie i na sobie, wie co to oznacza”. Kiedyś sensację wśród dziennikarzy TVN wzbudziła informacja, iż w jastrzębskim kąpielisku używa się wody z Czech. Kierownik wspomina ich wizytę ze śmiechem, gdyż odkrycie faktu używania w Polsce wody z zagranicy wydawało się im czymś niezwykle dziwnym. Woda na kąpielisku (od 22 do 32 stopni C) jest ocieplana czynnikiem grzewczym z pobliskiej oczyszczalni ścieków, natomiast układ solarowy służy do nadawania temperatury wodzie użytkowej. Nadmiar ciepła z układu solarowego jest przeznaczany do ogrzewania wody basenowej. „Natomiast nie całość, jak ktoś kiedyś nieodpowiedzialnie stwierdził”, co podkreśla T. Czułyt.

Wspomniany budynek „T” miał być miejscem jeszcze jednej inwestycji, na którą na razie brakuje środków. Mianowicie planowano umieszczenie na jego dachu tarasu widokowego, z którego można byłoby obserwować zmagania siatkarzy na boiskach do siatkówki plażowej. Mijając baseny widzimy kawałek niezagospodarowanego terenu, gdzie kierownik planuje umieszczenie nieco większego od obecnego placu zabaw. Ten istniejący jest wyłożony specjalną gumową kostką, dzięki której bawiący się na huśtawce maluch jest niemal całkowicie zabezpieczony przed ewentualnym bolesnym upadkiem. Oczywiście nad wszystkimi czuwają osoby z obsługi. Należy też dodać słowo o personelu ratowniczym. Na basenie jest przynajmniej dziesięciu ratowników, co zostało ustalone przez Wojewódzkie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Dwóch to ratownicy wodni, trzech – młodsi, natomiast pozostali są obecni jako ratownicy społeczni. Poza tym na obiekcie są obecni ludzie odpowiedzialni za szeroko pojęty porządek oraz pies rasy „szarikopodobnej”, który nocą pilnuje obiektu.

Kąpielisko Zdrój jest przystosowane także do przyjęcia osób niepełnosprawnych, co w dzisiejszych czasach jest normą krajów cywilizowanych. Człowiek poruszający się na wózku inwalidzkim ma możliwość skorzystania ze specjalnego brodzika, w którym oczyszczane są koła wózka, a także z profesjonalnie zaprojektowanych natrysków i szatni. Po dojeździe do niecki z pomocą dźwigu lub osób obsługujących może dostać się do basenu, gdzie głębokość nie przekracza 1,20 m. Z jakich atrakcji mogą skorzystać wszyscy goście basenu? T. Czułyt wymienia: „Mamy się czym pochwalić. Jeżyki, schody bąbelkowe działające na zasadzie jacuzzi, prysznice kubełkowe, rwąca rzeka z falami, masaże w wodzie i wiele innych. No i oczywiście wspomniana już zjeżdżalnia”. Zasady działania całej machiny „zabawowej” są regulowane przez specjalny mechanizm, który ustawia program działania. Przez cały dzień czynna jest jedynie zjeżdżalnia. Pozostałe atrakcje działają na zasadzie wymienności, na co narzekali niektórzy bywalcy. „Był u nas kiedyś pan, który wspominał, że pływalnia w Pawłowicach nie ma tego typu rozwiązań i bez przerwy można korzystać z wszystkich zabaw. Zapytałem go jednak o cenę tamże. Okazało się, że na naszym kąpielisku całodzienny pobyt kosztuje niemal tyle samo, ile w Pawłowicach półtorej godziny. System został zaprojektowany tak, że woda do wyżej wymienionych atrakcji jest zasysana z dna basenu. Całym mechanizmem steruje programator i w przypadku włączenia wszystkich atrakcji naraz, istniałoby niebezpieczeństwo zassania kogoś do dna basenu. Oczywiście, dorośli nie mieliby się czego obawiać, ale przecież przychodzi tu dużo dzieci. Dlatego atrakcje czynne są na przemian i takiego ryzyka absolutnie nie ma”.

Nadchodzący sezon to kolejne wyzwanie dla administratorów Kąpieliska Zdrój. Biorąc pod uwagę zainteresowanie, jakim niezmiennie cieszy się letni wypoczynek nad wodą, można spodziewać się zadowalającej frekwencji. Wiele będzie tu zależało od pogody, która w minionym roku nieco rozczarowała. Tomasz Czułyt zaznacza, że akcja „Lato 2008” to przede wszystkim zielony dywan z trawy na całym obiekcie oraz wykonanie placu zabaw dla dzieci z prawdziwego zdarzenia. „Na razie nie możemy się porównać chociażby do Tatralandii na Słowacji. Mamy oczywiście plany rozwoju, ale na wszystko potrzebna jest odpowiednia ilość środków finansowych. Myślę jednak, że z dotychczasowego rozwoju naszego kąpieliska możemy być zadowoleni, także dzięki firmie Gramon i jej szefowi Mirosławowi Błaszakowi. Gramon wykonał sporo prac na terenie obiektu i pomógł w jego zagospodarowaniu. Na koniec chciałem też podziękować tym, bez których obiekt nie zaistniałby w obecnym kształcie, czyli dyrekcji i wszystkim pracownikom. Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie się układała tak dobrze, jak w roku minionym”. Należy wspomnieć o kilku nowościach. Zaistniała możliwość komercyjnego wynajęcia obiektu dla firm, które za odpowiednią opłatą i po omówieniu warunków mogłyby korzystać z obiektu po godz. 20.00. Poza tym w czerwcu gości kąpieliska czeka niespodzianka związana z piłkarskimi Mistrzostwami Europy. Tegoroczne lato zapowiada się więc interesująco. Sezon wypoczynkowy na Kąpielisku Zdrój czas zacząć!
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Copyright © JastrzÄ™bski Klub Morsów BiaÅ‚y MiÅ› 2010