Cudowne Mielno niestety już za nami...
Dodane przez bialymis dnia Luty 13 2020 16:29:00

Około sześciu tysięcy pasjonatów zimnowodnego szaleństwa w niedzielne południe przemaszerowało ulicami Mielna, a następnie wtargnęło do lodowatego Bałtyku. Ta niesamowita akcja jest tradycyjnym podsumowaniem Międzynarodowego (a w tym roku Międzygalaktycznego!) Zlotu Morsów, który już po raz 17. zagościł pod Koszalinem. W imprezie nie zabrakło mocnej reprezentacji Jastrzębia-Zdroju. Biały Miś po raz trzeci z rzędu wygrał prestiżowy Turniej Mrozoodpornych, za sprawą czego przewodził przemarszowi tysięcy morsów na plażę. Zapraszamy do fotorelacji z tej niesamowitej imprezy!

Galeria zdjęć z Mielna 2020 >>>


Treść rozszerzona

Około sześciu tysięcy pasjonatów zimnowodnego szaleństwa w niedzielne południe przemaszerowało ulicami Mielna, a następnie wtargnęło do lodowatego Bałtyku. Ta niesamowita akcja jest tradycyjnym podsumowaniem Międzynarodowego (a w tym roku Międzygalaktycznego!) Zlotu Morsów, który już po raz 17. zagościł pod Koszalinem. W imprezie nie zabrakło mocnej reprezentacji Jastrzębia-Zdroju. Biały Miś po raz trzeci z rzędu wygrał prestiżowy Turniej Mrozoodpornych, za sprawą czego przewodził przemarszowi tysięcy morsów na plażę. Zapraszamy do fotorelacji z tej niesamowitej imprezy!

Galeria zdjęć z Mielna 2020 >>>

Białe Misie dotarły do Mielna w czwartek rano i od razu ruszyły na plażę. Tego dnia Bałtyk dosłownie oszalał! Jednak morskie bałwany nie wystraszyły morsów i foczek z Jastrzębia-Zdroju, które z ochotą rzuciły się do słonej wody.




W piątek Białe Misie ponownie ruszyły na plażę. Tego dnia morze było już znacznie spokojniejsze, dzięki czemu kąpiel nie była już zmaganiem się z falami, ale prawdziwą przyjemnością, w trakcie której spokojnie można było zanurzyć się w wodzie.




Piątek to także rozpoczęcie kolejnej edycji Turnieju Mrozoodpornych. To szereg dwudniowych zmagań rekreacyjno-sportowych na plaży, w których liczą się zarówno umiejętności czysto sportowe, jak i dobra zabawa. Biały Miś bronił tytułu mistrzowskiego sprzed roku i dwóch lat.




Największym rywalem Białego Misia był w tym roku krakowski Kaloryfer. Oba kluby przyjaźnią się od lat, co jest efektem wizyt jastrzębskich morsów pod Wawelem na "Przeciąganiu Smoka przez Wisłę".


W piątkowe południe Białe Misie otrzymały z rąk pani burmistrz oficjalne "Klucze do Mielna"! To nagroda za sukces w Mrozoodpornych 2019.



Po uroczystościach nastąpił ciąg dalszy sportowych zmagań. Kaloryferowi pomagała czasem... cała plaża!



Ten mężczyzna to pan Henryk. Absolutny mistrz morsowania i człowiek, który podczas Zlotu Morsów praktycznie nie opuszcza plaży. Także w trakcie sportowych zmagań pan Henryk nie zaniedbywał kąpieli, a rozgrzewał się do niej stając na głowie! Na jednym z poprzednich zlotów kąpał się tak daleko i tak długo, że w jego kierunku została wysłana straż przybrzeżna!


To już sobotni poranek, gdy na plażę zawitały Białe Misie, przygotowujące się do zmagań w drugim dniu Turnieju Mrozoodpornych. W sobotę Bałtyk był gładziutki jak jezioro, a wspaniałe słońce dodatkowo zachęcało do kąpieli. Fantastyczna pogoda, choć morsy narzekały, że jest nieco za ciepło.





W sobotnie popołudnie na plaży w Mielnie odbył się prawdziwy ślub morsa i foczki z Katowic, którzy zaręczyli przed rokiem (także na plaży). Biały Miś postanowił przygotować tradycyjną śląską bramę dla "Młodej Pary", która po ceremonii oczywiście wykąpała się w Bałtyku!





Wracamy do Turnieju Mrozoodpornych. Po ślubie morsa i foczki z Katowic odbyło się liczenie "rzetonów". W pogoń za Białym Misiem rzuciły się w tym roku Kaloryfery z Krakowa oraz Amber z Tomaszowa Mazowieckiego... Nie było jednak wątpliwości! Biały Miś z ogromną przewagą ponad stu "rzetonów" zwyciężył po raz trzeci w Turnieju Mrozoodpornych. - Jesteśmy Brazylią wśród morsów - radowali się reprezentanci naszego klubu.




W sobotni wieczór wszyscy uczestnicy Międzygalaktycznego Zlotu Morsów w Mielnie wyruszyli na doroczny Bal Morsów, na którym nie obowiązują stroje wieczorowe. Ponieważ w tym roku hasłem przewodnim imprezy był "Kosmos" (stąd zlot był "Międzygalaktyczny"), również Białe Misie przebrały się... pozaziemsko. PS. Zdjęć z samej imprezy nie publikujemy. Bo nie!




To już niedziela, czyli ostatni dzień Zlotu Morsów w Mielnie. Z jednej strony ogromna radość z kulminacyjnego momentu imprezy, ale z drugiej - smutek, że to już koniec i za kilka godzin trzeba wracać do codziennego kieratu...



Parada Morsów ulicami Mielna. Dosłownie morze ludzi zmierzające do... morza. W trakcie przemarszu przygrywał zespół "Piersi", którego ekipa uwieczni paradę na oficjalnym videoclipie do swojego nowego hitu ("Będzie tu balanga, będzie tu...!").




Morze morsów wylało się na plażę. Tylko na niej przemarsz pasjonatów kąpieli zimnowodnych z setek klubów trwał niemal godzinę. Sześć tysięcy ludzi!






Punktualnie w południe sześć tysięcy morsów ruszyło do Bałtyku. Tego wrażenia nie da się opisać słowami! Sześć tysięcy ludzi w zimnej wodzie!








I to już koniec wspaniałej imprezy w Mielnie, która po raz kolejny na zawsze zapisze się w pamięci jej uczestników. Niesamowita atmosfera, wspaniali ludzie, niezwykłe przeżycia - to wszystko ożywia senne zimowe Mielno na kilka lutowych dni. Magię Zlotu Morsów po raz kolejny podkreśla też fakt, iż... akurat na tę imprezę pojawiło się "okienko pogodowe"! W piątek, sobotę i niedzielę w Mielnie była wręcz bajkowa aura.


I na koniec - dziękujemy za wspaniałe posiłki w Albatrosie, gdzie jak zwykle ugoszczono nas po królewsku, a smakowało jak u mamy!


I koniec końców - dziękujemy Pani Prezes Manueli za to, że tak znakomicie dowodzi całą naszą grupą! Za Twoim przewodem zanurzym się pod wodę!


Galeria zdjęć z Mielna 2020 >>>